Narodowy zgaszony

Narodowy zgaszony. Ale nie o gaszeniu chciałam napisać, a o dyskusji, która miała miejsce pod poprzednim postem. Nie zdawałam sobie sprawy, że umieszczenie przeze mnie wpisu o pro ekologicznej akcji społecznej wzbudzi aż takie emocje. Może właśnie w tym momencie cel akcji został osiągnięty…? Bo o to właśnie w tym chodzi, żeby rozmawiać i nie przechodzić obok tego problemu obojętnie. Pomijam wpisy niemerytoryczne. Wiele jest głosów wyważonych, są też emocjonalne, ale najważniejsze, że wywiązała się całkiem interesująca dyskusja. Postaram się krótko opisać moje stanowisko w tej sprawie i może kilka wątpliwości wyjaśnić.

Celem akcji Godzina dla Ziemi NIE JEST jak największa oszczędność energii elektrycznej w ciągu tej 1 godziny. Akcja ma wymiar symboliczny. Chodzi o propagowanie proekologicznych postaw oraz zachęcanie ludzi na całym świecie do wprowadzenia w swoim codziennym życiu drobnych zmian, które mają ogromne znaczenie dla stanu środowiska na Ziemi. Do segregowania śmieci również. To nieprawda, że wszystko wszędzie trafia do “jednego wora”. Na recyklingu się zarabia, więc sortowanie po prostu wielu firmom się opłaca (w Szwecji przerabia się blisko 90% śmieci!). Ale wrzucanie gazet do tego samego pojemnika co odpadów z jedzenia skutecznie uniemożliwia odzyskiwanie papieru. Poza tym nie zapominajmy, że to nasze zachowanie i nasza postawa wymuszają często działania administracyjne, nakazywanie ustawiania koszy do segregacji śmieci i kary dla tych, którzy tego nie robią. Trzeba też coś w końcu zrobić z zaśmieconymi do granic możliwości lasami! Z ludźmi, którzy bezkarnie wyrzucają tam wszystko, od jedzenia po stare kanapy i lodówki. Cały czas niestety nie wierzymy, że możemy we własnym kraju na cokolwiek wpłynąć. To nieprawda.

Nie ma wielu takich inicjatyw, które zwracałyby uwagę ludzi na ochronę środowiska. Wejdźcie na stronę WWF’u i zobaczcie jak wygląda mapka, na której widać ilu ludzi i z jakich regionów Polski poparło akcję Godzina dla Ziemi. To jakiś marny procent, więc nie wydaje mi się, że wyłączenie przez nich na godzinę światła w domu, a potem włączenie go spowoduje katastrofę energetyczną. W przerwie popularnego serialu ludzie masową włączają czajniki elektryczne, następuje zmiana poboru mocy ( z natężeniem większym niż przy włączaniu i wyłączaniu żarówki bo czajnik jest bardziej energochłonny) i jakoś elektrownie sobie z tym doskonale radzą.

Sobota, 31. marca, minęła 20.30. Rozglądam się dookoła i jakoś nie widzę wygaszonych świateł w okolicznych blokach. Pewnie część ludzi, podobnie jak niektórzy wpisujący się pod poprzednim postem uważają, że to nie ma sensu, że i tak nic nie mogą zrobić, że pewnie ktoś coś z tego ma i że w ogóle to jakieś podejrzane. Naprawdę uważacie, że lepiej nic nie robić niż zrobić choćby coś małego i symbolicznego? O naturalne zasoby Ziemi trzeba dbać codziennie, a wyłączając na godzinę światło pokazujemy tylko, że zdajemy sobie z tego sprawę.

Na pewno włączając wyłączone na godzinę iluminacje w 5000 miast 150 krajów, które oficjalnie biorą udział w Godzinie dla Ziemi nie zużywa się więcej prądu niż się go przez tę godzinę zaoszczędziło. Zainteresowanych zachęcam do lektury: 
http://www.wwf.pl/godzinadlaziemi/o-akcji/faq,
gdzie znajdują się odpowiedzi na pytania dotyczące akcji.

Ps. Mam prośbę. Zachowajmy jakąś formę tej dyskusji. Każdy ma prawo do własnego zdania i każdy może to zdanie przedstawić. Waszych wpisów nie usuwam. Polemizujcie, krytykujcie, ale nie obrażajcie.

Ps2. Duże emocje budzi mój samochód więc i tu kilka informacji. Samochód jest duży ale porównując z innymi naprawdę oszczędny. Na trasie spala średnio 6,7 litrów ropy, w mieście trochę ponad 8.

Ps3. Na pewno wkrótce poruszę temat torebek foliowych. Dziękuję „Dulkowi” za poruszenie tej kwestii w komentarzu.

247 Odpowiedzi na Narodowy zgaszony

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>