Wakacji ciąg dalszy


 

Wracam tu kiedy tylko mam okazję. Kocham Stany za wielokulturowość, za tolerancję, za uśmiech zwykłych ludzi na ulicy, za bezinteresowną życzliwość, za to, że to wciąż kraj który daje szansę. Długo można by dyskutować o tym, jaka Ameryka jest, co w niej może drażnić, o tym, co przeciętny Amerykanin wie, a czego nie wie. Często jestem świadkiem takich dyskusji i zawsze wtedy wolę milczeć. Każdy ma swoje doświadczenia i przemyślenia. Ja z czteroletniego pobytu w Ameryce mam w zasadzie same pozytywne wspomnienia i kiedy wysiadam tu z samolotu po prostu się uśmiecham. Kiedyś zapytałam moje córki, co najbardziej podobało im się w Stanach ( a zobaczyłyśmy wtedy naprawdę dużo…), odpowiedziały zgodnie, że „mili ludzie”. I coś w tym jestJ. Ps. Zdjęcia z Nowego Jorku są autorstwa mojej 13to letniej córki.

171 Odpowiedzi na Wakacji ciąg dalszy

  • ~Tulipia mówi:

    Ty Anka nie masz pojecia co to znaczy kobieta z klasa , przyjaciolka rozbijajaca malzenstwo to jest klasa???

  • ~Tulipia mówi:

    Jaka klasa u Smoktunowicz Ty kobieto nawet nie wiesz co to znaczy??Przyjaciolka rozbijajaca malzenstwo i to jest klasa>???

  • ~Klaudia W. mówi:

    Powiało wielkim światem…Świetny pomysł na zdjęcia tylko dlaczego takie małe i słabej jakości ? Nie da się ich powiększyć? Fantastycznych, uśmiechnietych i serdecznych ludzi spotkamy też na ulicach Paryża, Londynu, Mediolanu, Rzymu, Warszawy, Krakowa, Gliwic :) itd. Polacy też potrafią się cieszyć życiem, być bezinteresowni i mili.
    Ok , lubimy trochę pomarudzić i ponarzekać to taka nasza cecha narodowa, ale też potrafimy być mili.

    Świetna fryzura kok baletnicy = z klasą, prosto, modnie i stylowo. Lubię! Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów i miłego pobytu.

  • ~Iwona W. mówi:

    Mieszkam w USA od 9 lat. Tak, za dwa tygodnie minie 9 lat. Przez całe te 9 lat, każdego dnia budzę się i doceniam to, co ten kraj dał mi, mojemu mężowi, moim trzem córkom. Dał nam możliwości. Dał szanse niezliczone. Wystarczyło chcieć. W dniu, w którym przestałam narzekać i zastanowiłam się nad faktem, że moje życie jest takie jak ja je postrzegam i na reaguję, zrozumiałam, że jak ja nie zacznę chcieć, to całe tabuny ludzi i miliony dolarów i znajomości gdzie nie tylko.. na nic się zdadzą. Bo cała siła leży we mnie. A Ameryka stworzyła mi warunki, za które dziękuję. Kocham tu nie tylko miłych ludzi. Kocham zapach powietrza amerykańskiego latem. Choć często dusi, to jest niepowtarzalny. Kocham cierpliwość, wyrozumiałość tych ludzi. Kocham nauczycieli i ich podejście. Moje trzy córki, jak i ja i mój mąż jesteśmy obywatelami. I nie uważamy się za głupich, za mało „kumatych” za tych którzy wiedzą mniej. A przecież Amerykanami jesteśmy. Mądrości człowieka nie jest w stanie określić żaden kraj. Jak ja się cieszę, że odkryłam pani blog :-) A raczej po amerykańsku rzecz ujmując: jak ja się cieszę, że odkryłam Twój blog :-)

  • ~gruszka mówi:

    Dzisiaj słuchalam reportażu….jesteśmy biednym krajem i z bardzo krótkim stażem jeśli chodzi o kapitalizm i obnoszenie się wszech i wobec o stanie swojego majątku o wakacjach na Rodos w Paryżu i Nowym Jorku.. o markowych ciuchach w,które Pani się ubiera jest poprostu „małe” za wszelką cenę chce pani coś komuś udowodnić tylko po co??bo to teraz już jest żałosne…

    • ~she mówi:

      Jesteśmy biednym krajem, rządzonym przez stado pajaców i długo się to nie zmieni. Jeśli komuś jest lepiej, potrafi sobie ułożyć życie, cieszyć się nim, korzystać z jego przywilejów i zarobić samemu na to wszystko, to zaraz znajdą się „życzliwe” dusze, którym nic nie pasuje. Taki stan rzeczy to nic innego jak nasza rodzima zazdrość i zawiść, czemu on ma, a ja nie, przecież jestem lepszy/a i mi bardziej się należy?? I chcąc za wszelką cenę coś sobie samemu udowodnić wypisuje takie „małe” farmazony, tylko po co?? TO JEST DOPIERO ŻAŁOSNE..!

  • ~AB mówi:

    Witam serdecznie,

    Pani Kingo, proszę napisać jak smakowało „korporacyjne jabłuszko” uwiecznione na zdjęciu? Gryz był tak silny, że to nadgryzienie widać już i w Polsce ;). Ciekawy pomysł na fotkę.

    Życzę udanych wakacji i bezpiecznych podróży. Też lubię U.S.A. choć w Nowym Yorku nie byłem.

    A.

  • mabeja39 mówi:

    tylko ile w tych „miłych ludziach” pozorów….? moze to tylko sztuczne uśmiechy?

    • ~MK mówi:

      Lepszy sztuczny uśmiech niż wiecznie nadąsana gęba. Czy Polak naprawdę jest tak niezdolny do pogody ducha, że szuka w cudzym uśmiechu sztuczności?

      • ~she mówi:

        No właśnie! Na Boga ludzie opanujcie się, a wszystkim nam będzie się lepiej żyło!! Pozdrawiam uśmiechniętych optymistów i pesymistów, którzy potrafią się uśmiechać :)

  • ~Anna Merecka mówi:

    Czytam Pani wpisy i tak tęsknię za Stanami. Bywałam tam przynajmniej raz w roku, a teraz nie byłam już od 5 lat. W pełni podzielam Pani zdanie. Dla mnie krótki pobyt w Stanach jest jak wciśnięcie klawisza reset na komputerze. Luz, uśmiech nawet jeśli jest tylko wynikiem profesjonalnego podejścia do klienta, łatwość nawiązywania kontaktów.
    Tak mi tego brakuje na polskiej ulicy czy w sklepie, żeby ludzie byli bardziej przyjaźnie nastawieni do nieznajomych. Zdaję sobie sprawę że ta nieprzychylność wynika z frustracji, bo ciężko związać koniec z końcem. Jednak moglibyśmy się postarać żeby przynajmniej było przyjemniej.
    A czytając krytyczne wpisy na blogu, myślę sobie jakie to trudne być osobą znaną i popularną. Być na każdym kroku obserwowaną i ocenianą.
    Pani Anno, Kinga Rusin to nie jest Magda Mołek. To po prostu inna osoba, innych charakter, inny temperament. Tak często w Polsce przyrównujemy ludzi do „wzorca” który jest tylko naszym przekonaniem – wszyscy u nas wiedzą, co to jest „dobra żona”, „dobra matka” a jak widać również jest jeden dla wszystkich wzorzec „dobrej” dziennikarki.

  • ~miód mówi:

    Witam serdecznie .pozdrawiam Panią i córki. Jest Pani taka radosna,że miło patrzeć. Ja byłam w Stanach, tęsknię za tamtymi ludżmi i ich niewymuszoną uprzejmością i miłym zawsze prawdziwym uśmiechem, w sklepie, na stacji benzynowej, w metrze,czy restauracji. Chciałabym aby i w naszym kraju tak było- niestety znając nasze społeczeństwo -nierealne. Pozdrawiam serdecznie.

  • ~JoKa mówi:

    Witam, na pewnym etapie życia i doświadczeń, przestaje się myśleć o tym,co powiedzą INNI , jak zareagują, co pomyślą o tym, co człowiek robi i mówi. Najważniejsze to żyć i pracować z pasją, mieć zawsze marzenia do spełnienia, być SOBĄ. Od momentu Pani życia bez Pana L., odbieram Panią jako osobę silną, niezależną, która miała odwagę zrealizować swoje marzenia i pomysły,która jest SOBĄ. Gratuluję i życzę Pani wszystkiego najlepszego.

  • ~Beata mówi:

    Gratulacje dla córci za zdjęcia. Pozdrawiam cieplutko. Beata z Pasłęka

  • ~gocha mówi:

    WitamKingo chyba nie muszę pisać ze jestem pełna podziwu dla Ciebie i Twojej dzialalności i życia a właściwie życia i działalności. Wspołczuje marnych komentarzy, przykre i słabe. Nie lubie Kingi Rusin to nie czytam jej bloga. No cóż polska mentalność. Ale ad rem. Co do przepisu na sernik, super na pewno go zrobię i też z córką mimo tego ze ma 2 latka(cudowna masakra):-). Doczytałam o syropie z agawy ze nie jest taki ok poniżej artykuł
    „Agave „nektar” nie jest wykonany z soku z roślin agawy lub juki , ale ze skrobi olbrzyma podobnego do ananasa ,z bulwiastego korzenia( pinapple- like- root bulb). głównym składnikiem korzenia Agave jest skrobia, podobnya do skrobi w kukurydzy lub ryżu, oraz kompleks węglowodanów o nazwie inuliny, która składa się z łańcuchów fruktozy.Technicznie wysoce niestrawny błonnik , inulina , które nie są słodkie , zawiera około połowy zawartości węglowodanów agawy.

    Proces, w którym glukoza agawy i inuliny są zamieniane na „nektar” jest podobny do procesu, w którym skrobia kukurydziana przekształca się w HFCS ( skrot ten oznacza High-fructose corn syrup czyli wysoko fruktozowy syrop kukurydziany) .skrobia Agawy podlega obrobce enzymatycznej i chemicznej skrobi , która przekształca się w fruktozo- syrop o zawartsci 70% fruktozy i wyższej ,
    syrop kukurydziany ma (55%) zawartosci fruktozy( lewuozy)!są one wykonane , przy użyciu wysoce chemicznych z enzymów genetycznie modyfikowanych, również przy użyciu żrących kwasów, chemikali filtracji i tak dalej w przekształcaniu skrobi agawy w wyrafinowana inulinowa fruktoze , i ma jeszcze większa zawartosc fruktozy niż w o wysokiej zawartości fruktozy syrop kukurydziany .
    jedynym plusem jest to ze ma niski odczyn glikemiczny i moze byc stosowany przez chorych na cukrzyce.
    czyli syrop z agawy nie jest ani naturalny ani zdrowy.”
    Proszę o komentarz bo już sama niewiem dobry czy zły… Miłego wypoczynku….

  • ~ziomo z Pragi mówi:

    Alez suuper „pudernica” ;)

  • ~ziomo z Pragi mówi:

    Jest tego lata W NY wiele dobrych miejsc w remoncie…
    Ale nic nie szkodzi,nieprawdaz;)
    Problem w tym,ze nikt nie byl,nie widzial,nie slyszal…
    Ale zawsze dobrze „powiesic na kims Psa” – i rozpisywac sie na tematy – „rusinowe” na ten przyklad;(

  • ~Sylwia mówi:

    Witam

    Niestety wpisy czasem sa bardzo niesprawiedliwe. Jesli komuś powodzi się, cos sie udało i jest szczęśliwy to zaraz go opluwają. Ludzie nauczcie sie cieszyć z własnego, ale też cudzego szczęścia!!!!!!!!!!!
    Ja trzymam kciuki za Kingę !!!!

  • ~kasias mówi:

    Ludzie nie rozumiem po co tu wchodzicie na ten blog?Bo ja wchodze po to, zeby zobaczyc czy jest nowy wpis, ciesze sie gdy jest i z checia go czytam, i nie zwracam uwagi na bledy bo czy to jest wazne?! Pani Kingo uwielbiam Pania, a zdjecia w Gali w bialej sukience – cudowne!Serdecznie pozdrawiam i czekam na nowe wpisy

  • ~kasias mówi:

    Ludzie nie rozumiem po co tu wchodzicie na ten blog?Bo ja wchodze po to, zeby zobaczyc czy jest nowy wpis, ciesze sie gdy jest i z checia go czytam, i nie zwracam uwagi na bledy bo czy to jest wazne?! Pani Kingo uwielbiam Pania, a zdjecia w Gali w bialej sukience – cudowne!Serdecznie pozdrawiam

  • ~Anna mówi:

    Pani Kingo,
    Mam wrażenie, że jest już Pani trochę za dużo. Programy telewizyjne, książka, wywiady w gazetach i teraz jeszcze ten blog. I przy każdej możliwej okazji opowiada Pani o tym jak silną i szczęśliwą jest teraz kobietą. Naprawdę nie musi Pani na każdym kroku udowadniać, że nie jest Pani już tą biedną, porzuconą, publicznie upokorzoną byłą żoną znanego męża.
    Cieszę się, że wreszcie udało się Pani wyjść z cienia i zapewne popularność jaką Pani się obecnie cieszy jest doskonałą terapią i lekiem na to co się stało, ale trochę tego wszystkiego za dużo. Mam jeszcze jedną uwagę; proszę tak nie krzyczeć w ddtvn i pozwolić czasami swojemu koledze dojść do głosu, radzę również opanować zbyt częste wybuchy śmiechu i machanie rękami bo z programu robi się mały jarmark. Proszę wziąć przykład chociażby z koleżanki Magdy Mołek, to prawdziwa kobieta z klasą. Nie wspomnę już o Pani Hani Smoktunowicz; klasa, elokwencja, szyk, nic dodać nic ująć.
    Pozdrawiam

    • ~angel mówi:

      A Pani Kindze niestety tej klasy brakuje:-) jednak lata spędzone w domu przy garach robią swoje…a teraz nadrabia zaległości i pcha się wszędzie gdzie tylko się da żeby zatrzeć wspomnienie upokorzonej, porzuconej kury domowej. Tylko tutaj nic nie pomoże ubranko, makijaż, piękna sesja zdjęciowa kiedy brakuje wdzięku i klasy.

      • ~Ania mówi:

        Właśnie, że Pani Kinga to kobieta z klasą, nie nadęta, rozluźniona, uśmiechnięta. Bardzo ją lubię i podziwiam i będę bronić. Pozdrawiam

    • ~Kamila mówi:

      Oj przykre jest to, jak łatwo jest pisać takie rzeczy z ukrycia, pod przybranym nickiem. Każdy ma prawo do swojego zdania, ale komu tutaj brakuje kultury i klasy???

    • ~lola mówi:

      „klasa elokwencja,szyk” __czyli sztywnosc,wyrachowanie,sztucznosc etc..
      Pani Kingo ,prosze nie brac przykladu z zadnych smoktunowicz ,molkow i innych prezenterek.Pani jest naturalna,otwarta,mlodziencza,przystepna i po prostu fajna kobitka

    • ~balbina mówi:

      Zastanawiam się po co Pani Anny wpis…taki bardzo płytki a na koniec „pozdrawiam”….nie wystarczy, że Kinga swoje przeżyła a wszyscy czyli m.in i Pani Anna pastwiła sie nad jej losem i chyba cieszyła…zazdrość? denność? prostata? sugeruję, że to właśnie Pani powinna sie zastanowić nad swoją klasą… Myślę, że kobieta która ma poczucie własnej wartości nie opluwała by innej kobiety, która wie co znaczy i zna życie…bo jej nie żałowało… Chylę czoło KINGO, że potrafiłaś sprostać w całej sytuacji, mając Córki i trudne do ułożenia relacje…trzymam kciuki za energie, optymizm, skromność i szczęśliwe oczy…bo takie masz! wiem, że w życiu wszsytko wraca i do poniektórych też wróci…choć myślę, że nie można być szczęśliwym mając tyle jadu w sobie:( Niech sie Pani trzyma!

      Stany uwielbiam, mieszkałam 13 lat…Manhattan to moja miłość (choć Barcelona też mną zawładnęła)…świetny wybór na wakacje! Pozdrawiam!!! i trzymam kciuki

  • ~Kasia mówi:

    Witam. Czytałam dziś wywiad z Panią w Gali i postanowiłam po jego lekturze wejść na Bloga.
    Spodobalo mi się jedno zdanie w tym wywiadzie cyt. ” Ogromnie cenię ludzi z pasją. Każdy ją może mieć. Zbieractwo, pisanie bloga, sport. To kwestia „chcenia”, a nie posiadania.” Bardzo dobry wywiad.
    P.S. zdjęcie z jabłkiem pomysłowe.

  • ~wiki mówi:

    Droga Kingo!
    Od lat fascynuje sie naturalnymi kosmetykami i oczywiscie uzywam kosmetyków pat&rub.Moja fascynacja zaczela sie juz na studiach, studiujac chemie kosmetykow na uniwersytecie poznalam wiele substancji i ich dzialanie.Szok przezylam czytajac sklady wielu znanych kosmetykowOkazalo sie, ze wiekszosc z nich ma ogromna ilosc bardzo szkodliwych dla zdrowie substancji.Zaczęłam szukac informacji na temat kosmetyków naturalnych i trafilam na Pani stronę.Kupilam kosmetyki i jestem z nich zadowolona, kupuju je takze mojej mamie, ktora tez bardzo je sobie chwali.Moja fascynacja jest na tyle powazna ze napisalam nawet prace magisterska na temat naturalnych kosmetyków.
    Skończylam studia i tu zaczynaja sie schody.Niestety w Polsce nie ma produkcji kosm. natur. a juz na pewno w Warszawie (oprócz pat&rub).Nie mam pojecia gdzie mam szukac jakichkolwiek informacji na temat produkcji kosmetyk nat.Moze Pani podpowie mi co mam dalej robic i jakie studia dadatkowo skonczyc zeby moc pracowac przy produkcji takich kosmetyków?????Bardzo proszę o pomoc!
    Pozdrawiam!

  • ~Anka mówi:

    Mieszkam w NY I wiem ze jesli ktos byl w NY tylko I opowiada o Ameryce to bzdura. NY to specyficzne miejsce I jakze nine od reszty Ameryki.

  • Wolałbym zobaczyć panią w magazynie dla mężczyzn, a nie na ulicach Nowego Jorku :)

  • ~Teresagil mówi:

    P.Kingo jak miliardy ludzi na swiecie to tyle opini pozytywnych I negatywnych -trudno Wszystkim do godzic. Jestem w Chicago od 12-Lat tesknie za krajem ale fast taki ze latwiej zyc a wykonuje taka prace co w kraju moge pomagac moim dziecia i wnukom za praszam i oplacam wakacjie jestem zadowolona – sledze Pani poczynania wszystko zwiazane i tak cieszyc sie ZYCIEM bo jest piekne a ludzi jak ludzie z cale go Serca pozdrawiam . P.S. kiedys odwiedzi Pani Chicago to zajme sie wloskami to moja profesja.,!!!!

  • ~Kate mówi:

    Dobry wieczor!
    Jestem w szoku po przeczytaniu niektórych komentarzy, jest mi po prostu wstyd, przecież nikt nie karze Państwu wchodzić na ten blog i czytać wpisów, robicie to dobrowolnie, rozumiem, ze każdy ma prawo do wypowiedzi ale niektóre wpisy są wulgarne, niegrzeczne, pozbawione dobrego smaku… :-(
    Pani Kingo
    Ja Pani kibicuje z całego serca, przeczytałam wywiad z Panią w dzisiejszej Gali, naprawdę bardzo fajny, szczery z przepieknymi zdjęciami,
    I jeśli będzie Pani miała chwile to proszę o umieszczenie przepisu na ciasto z ryżu z rabarbarem,
    Sernik już zrobiłam i wyszedł przepyszny,
    Życzę miłych wakacji
    Pozdrawiam

  • ~ziomo z Pragi mówi:

    Ja zas poza wszystkimi innymi atrakcjami czyhajacymi na nas na Manhatanie ,polecilbym rowniez wystepy „czarnoskorej trupy” mlodych komiko – gimnastykow,ktorzy daja swoj kilkunastominutowy pokaz w Battery Park tuz przed Castle Clinton National Monument.Polecam wszystkim!

  • ~Aspirująca mówi:

    Witam,
    przyznam, że trafiłam tu całkowicie przypadkowo. Przeczytałam wszystkie Państwa komentarze. Zacznę od pierwszego zarzutu skierowanego w stronę Pani Rusin. Jestem studentką polonistyki. I przyznam szczerze, że musiałam czytać drugi raz wpis Pani Kingi, ponieważ nie dopatrzyłam się rażących błędów. Jedynie interpunkcja szwankuje, jeśli już mamy się czepiać, ale takie są prawa Internetu – nikt nie zwraca uwagi na nasz język, piękny język, każdy pisze w ogromnym pośpiechu. Odnośnie do samego wpisu i głównego tematu dyskusji. W Stanach Zjednoczonych żyje moja rodzina. Wyjechali bardzo dawno temu – pokusiłabym się o stwierdzenie, że nawet 30-40 lat temu, ale dokładnie nie wiem. Ja osobiście nigdy nie odwiedziłam rodziny, czyli nie byłam w USA. Bardzo ciężko się tam wybrać, ale to nie o tym miało być. Z opowiadań mojej rodziny wiem, że ciężko jest tam Polakom, którzy planują zostać tam na stałe. Tak było kilkadziesiąt lat temu, tak jest teraz. Bardzo szybko rozpoznają Polaków i wcale nie są na początku tacy mili. Nie mówię już, że akcent inny, bo mamy twardszy, oni płynny – stąd bardzo odczuwalna różnica między nami. Inny akcent jest wszędzie wyczuwalny. Jednakże chciałabym nadmienić o, wspomnianej wcześniej w Państwa komentarzach, ich mentalności. Uważają, że my przyjeżdżamy tam, aby ich w pewien sposób „okraść”. W końcu też chcemy tam pracować, mieć dom. Zaznaczę od razu, iż obserwacje te opierają się na jednym mieście, a mianowicie na Chicago i okolicach. Teraz jest tam łatwiej z racji coraz bardziej powiększającej się liczby naszych rodaków na tym obszarze. Ale nie zawsze tak było. Moja rodzina początki miała trudne. Pomimo kwalifikacji, znajomości języka z pracą było ciężko. Na ulicy, przy której mieszkali moja ciocia z wujkiem i swoimi dziećmi, ludzie wręcz ich wytykali. Chcieli wracać, ale nie mieli do czego. Z czasem przywykli, bardziej się zadomowili. Obecnie żyją tam spokojnie, jak każdy przeciętny Amerykanin. Przechodząc do sedna, czyli moich wniosków, Amerykanie nie tolerują dobrze obcych, trzymają się w swoim gronie. Jedyną zaletą Ameryki jest pomoc socjalna. Podobnie jak Niemców. U nas tego nie ma i nie będzie. Ale pomimo tego, co spotkało moją rodzinę, uważam, że i tak wszystko zależy od człowieka i jego charakteru, jego pochodzenie nie jako pozostaje na drugim miejscu. Zawsze mogli trafić lepiej, mogli gorzej. W naszym kraju jest dużo zawiści, wielu działa na niekorzyść sąsiada, czy kolegi z pracy, ale tak jest w gruncie rzeczy wszędzie. W Polsce można spotkać też dobrych ludzi. Wracając do Pani Rusin, ponownie powiem, że trafiłam tu przypadkowo, gdyż Pani Kingi nie lubię jako dziennikarki, nie znam jako człowieka. Ponadto powiem, iż uważam Panią Kingę za lepszą celebrytkę niż dziennikarkę. Tych prawdziwych dziennikarzy jest coraz mniej. Wybierając studia, kierowałam się swoją chęcią bycia właśnie dziennikarką. Taką z przysłowiowych „krwi i kości”, bez żadnego show. Dziś wiem, że to będzie niemożliwe. Właśnie przez takie medialne osobistości jak Pani. Został wypracowany model konieczności pojawiania się na branżowych bankietach, bo inaczej będzie się pomijanym w pracy. To jest smutne. Na koniec chciałabym zaznaczyć, w celu uniknięcia prostych i bezbarwnych komentarzy, nie uważam się za chodzącą encyklopedię. Po prostu po przeczytaniu Państwa komentarzy, poczuwam chęć wyrażenia SWOJEJ opinii w tej sprawie. Odnośnie do wytykanych błędów redaktorskich, również to jest moje subiektywne zdanie – wszakże ciągle jestem na tych studiach i się jeszcze uczę :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie. A Pani Kindze chciałabym powiedzieć, że wydaje się być miłą kobietą. Ma Pani piękny uśmiech, tego nie da się Pani odmówić. Ale prosiłabym o powrót do korzeni. ;)

    • ~tomek mówi:

      Ok. 40 milionow Amerykanow nie ma ubezpieczenia medycznego i nie stac ich na prywatne leczenie. Pomoc socjalna w US? i wszystko co zwiazane z pomaganiem biednym, slabszym okreslane jest mianem „socjalizmu”, czyli niechec klasy sredniej aby koszty z tym zwiazane pochodzily z podatkow. Ktos kto prosi o socjal jest w US przegrany, lepiej nie wpisywac do CV.

      • ~ziomo z Pragi mówi:

        A jak maja sie nasze „krajowe” stastyki w tym temacie:)
        Domniemam,ze sa duzo bardziej optymistyczne;)))
        No w tego rodzaju prognozach jestesmy podobno w ostatnich czterech latach najlepsi na „Swiecie” ;)
        J jest to napewno powod do „DUMY”***

  • ~Jacek mówi:

    A ja rozumiem poniekąd euforię p. Kingi. Sam byłem niedawno w USA na wakacjach i zawsze czułem się świetnie w NY (nawet kiedy przedzierałem się przez opustoszałe podczas burzy ulice). Nie byłem w biednych dzielnicach bo nie po to jadę na wakacje aby się zamartwiać (jak bym chciał to robić to nakręciłbym film dokumentalny lub napisał książkę).
    Miałem okazję poznać kilku sympatycznych ludzi, którzy nie okazali mi wrogości kiedy skasowałem im samochód. Skwitowali to tylko s*** happens.
    Pani Kingo – jeżeli jeszcze Pani przebywa w NY proponuję wybrać się do High Line Park (łatwo znaleźć w internecie) i rewelacyjną kawiarnię na Brooklinie (róg Water St/Main St).

  • ~Baba z lasu mówi:

    Żeby mi się tak chciało chcieć, żeby móc przywrócić tę moją radość życia, która gdzieś odeszła ….Żeby zapomnieć, po to tylko, by znów na nowo czuć..

    http://baba-z-lasu.blog.onet.pl/

  • ~ships mówi:

    Bywam tam bo muszę ale w Polsce jest piękniej i są wspanialsi ludzie. Kinga to zrozumie gdy przestanie szpanować jak wojewódzki (celowo nie używam wielkiej litery). A w ogóle dziwię się składnią tej pani redaktor. Podobno u „celebrytuf” modniejszy jezd LA nisz NY. PS. O kurna- przejąłem składnię tej pani … jak ona ma na imię lub na nazwisko ?… bo kurna jusz zapomniałem – taka to nasza celebrycja.. Ech – idę spać. Rupsin – wierzę w ciebie jak w wieżę, ty podbijesz świat i okolicę… lepeij zacznij od przedmieść Łomianek !

  • ~Gurmetka :) mówi:

    Coś w tym jest niestety… a zdjęcia bardzo ładne, prawdziwe :)

  • ~. mówi:

    Popieram komentarz poniższego użytkownika. Radziłabym Pani zadbać o ortografię przy publikacji swoich kolejnych postów. Bycie dziennikarką zobowiązuje do prawidłowego posługiwania się językiem – nie tylko w mowie, ale i w piśmie. Pozdrawiam!

  • ~acia mówi:

    co to za glupoty ci ludzie pisza? Normalnie z zazdrosci chyba. Ludzkiej i jakze baaaardzo polskiej. Pozdrawiam.

  • ~USA mówi:

    Byłam w USA i mogę powiedzieć,że czułam się fantastycznie . Byłam wożona i oprowadzana . Bardzo duzo zwiedziłam i byłam tam gdzie zwykly turysta nie ma dostępu
    To dzięki ludziom ,którzy mną się tam opiekowali . Amerykanie są bardzo sympatyczni . Zawsze spotykałam sie z przejawami dużej bezinteresownej uprzejmości i grzeczności.
    Ja wyniosłam takie spojrzenie na Stany . Zawsze twierdzę ,że Ameryk jest wiele , dużo zależy od tego w jakim środowisku amerykańskim sie ktoś znalazł ,ale też dużo od osoby ,która wizytuje ten Kraj . Od umiejętności rozumienia życia amerykańskiego i umiejętności dostosowania sie do niego . Zawsze kiedy później tu w POlsce spotykałam amerykanów ( obowiązki służbowe i nie tylko ) to zawsze były to bardzo miłe kontakty . Pozdrawiam Stany i wszystkim Amerykanom życzę the best !

  • ~Touretta mówi:

    Nie chce mi się pisywać komentarzy, jednak tym razem pokonam lenistwo i zapytam, jak dziennikarka może robić tyle błedów? Trzynastoletnia piszemy łącznie. W innej wypowiedzi pani Kingi słowo na pewno było zapisane łącznie. Drażni mnie to niesamowicie.

  • ~elza mówi:

    zawaliste zdjęcia

    Kliknij tutaj

  • ~Małgosia mówi:

    Pani Kingo! Jestem pani rówieśniczką(ciut starszą:-) ) Była pani i jest wciąż piękną i mądrą kobietą!! Zawsze mi pani bardzo imponuje.Życzę wszystkiego najlepszego!

  • ~wakacje mówi:

    następna nibygwiazda

  • ~Andzin mówi:

    Ile czekała Pani na wizę?Bo ja od 6 lat nie mogę dostać.

  • ~oleczka mówi:

    A ja podzielam Pani entuzajzm, w lipcu byłam róznież w Nowym Jorku, po raz drugi i wiem, że nie ostatni. Spojrzałam zupełnie inaczej na Amerykę i Amerykanów. A samo miasto rzuca na kolana!!!

  • ~koko mówi:

    jola za kingi radość co tak pani chwali to my wszyscy płacimy wiec nie gada pani bzdur.

    • ~jola mówi:

      Wogole mi to nie przeszkadza.Mnie nie stac na wyjazd do USA ale nie jestem o to zazdrosna.Zycze pani Kindze wszystkiego dobrego.Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam.!Trzeba korzystac z tych najpiekniejszych chwil. Szczescie jest takie ulotne!!

  • ~jura mówi:

    Po co ja tutaj wlazłem? Matko… to przez upał.

  • ~Przemek mówi:

    No nie wiem gdzie tam są mili i uśmiechnięci ludzie?? Miasto przecudne ale nigdy nie spotkałem się z uśmiechniętymi ludzimi. Każdy idzie i patrzy przed siebie lub w chmury.

  • ~Jola mówi:

    Pani Kingo jest pani cudowna ,piekna kobieta. Jestem od lat pod pani wielkim wrazeniem.Chcialabym choc w czesci miec tak silna osobowosc. Serdecznie pozdrawiam.

  • ~fan mówi:

    Pani Kingo jest pani przepiekną kobietą aby tak dalej proszę nie przejmować się zgryźliwymi uwagami

    • USA=DZIKI ZACHÓD! w Polsce mniej ludzi się zabija niż np.w USA z bronią jak z autem=więcej broni/aut tym więcej ofiar/wypadków w USA nawet sprzeczka małżeńska czy kłótnia dzieciaków albo stłuczka samochodowa kończyć się może strzelaniną
      ” USA w 2006 5,9 morderstw na 100.000 mieszkańców. Polska 1,15 morderstw na 100.000 mieszkańców. W Polsce w roku 2008 dokonano: Zabójstwa 759 zabójstw z czego 297 to były tylko usiłowania więc ofiara przeżyła. Wychodzi 1,15 zabójstw na 100.000 mieszkańców. Przestępstwa przy użyciu broni Ogólnie 5012 przypadków: 32 zabójstwa bronią palną 525 przypadków przestępstw przy użyciu broni palnej 388 zabójstw przy pomocy niebezpiecznego narzędzia 3.757 przypadków przestępstw przy użyciu niebezpiecznego narzędzia ŹRÓDŁO: KOMENDA GŁÓWNA POLICJI.

      bandyta zawsze strzeli pierwszy, bo jest bandyta i mordercą

      niska przestępczość nie wynika z łatwiejszej możliwości mordowania bo broń częściej służy do ataku niż do obrony

      to przykład że broń nie służy do obrony a ułatwia atak-gdyby dzieciak, menel czy kobieta z nożem w ręku próbowałby kogoś napaść (np. silniejszego od siebie) zostałby wyśmiany a z bronią w ręku osiągnie swój cel i pierwszy zastrzeli stawiających opór

      przykład z samolotem tez dobry: po to przeszukuje się ludzi by nie przemycili broni
      jakby ktoś zaczął strzelać w samolocie =katastrofa, dekompresja itp.
      (pomijam już wątek że ataki na WTC/terroryzm służył wzrostowi ceny ropy i zarobił na tym Bush mający spółkę z rodziną Ben Ladena:)) zainteresowani poczytają jak to się stało że 4 samoloty zboczyły z kursu i nie zostały zestrzelone

      statystyka jest nieubłagana:
      USA. Szwajcaria, Finlandia – kraje z najłatwiejszym dostępem do broni i największą ilością postrzeleń
      podobnie jak z autami: tam gdzie nie ma ruchu samochodowego nie ma i wypadków:) im więcej aut=tym więcej wypadków i ofiar

      • a Oskar za efekty specjalne science-fiction za film „zabicie Osamy Ben Ladena”:)? to nie przypadek ze „atak na wtc” 11.09 transmitowały wszystkie stacje tv =Bush i Ben Laden to wspólnicy w biznesie naftowym zarobili krocie na wojnie o ropę stąd światowy kryzys i terroryzm =USA wyszkoliło talibów przeciw ZSRR dali im broń okupują Afganistan dla narkotyków jak by kraść iracką ropę zbombardowali Irak pozbawili go wody prądu szkół szpitali

        USA zbankrutowało przez wojnę o ropę dla zysku koncernów naftowych „Sukces” w biznesie polegał na oszustwie w polityce na kłamstwie stąd kryzys!

        Większość mediów prasowych jest wykupiona przez korporacje naftowe i zbrojeniowe (np. Reuters jest własnością Rockefellera jak również Exxon-Mobil, Esso, Standard Oil) – dlatego z oficjalnych mediów nie dowiemy się nigdy prawdy.

        politycy związani z biznesem naftowym i zbrojeniowym (poprzez: zatrudnienie, udziały itp.) prezydenci USA George Bush (junior) i George Bush (senior) – Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle – z ojcem Ben Ladena i samym Osamą Ben Ladenem – agentem CIA jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa uratowało zatrudnienie Osamy Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start Georga Busha (juniora) w wyborach prezydenckich; wiceprezydent Dick Cheney – Halliburton; Donald Rumsfeld – Searle – dostawy broni chemicznej do Iraku;Condoleezza Rice (Chevron – Texaco); Henry Kissinger (Unocal)…

        partyzanci nie mają czołgów,samolotów,helikopterów a wygrywają wojnę:(bomby,okupacja to”pomoc”?Afganistan:lit,heroina,ropa:zasoby litu,szlak ropy z byłego ZSSR+produkcja 80% heroiny=talibowie zlikwidowali produkcję teraz ma się świetnie dzięki okupantom. Afganistan ma też nieeksploatowane dotychczas złoża cennych surowców np. litu (do baterii) które wkrótce dadzą ogromne zyski
        talibowie rozstrzeliwują narkomanów i hodujących, za to narkotykami handlują żołnierze -najemnicy z zachodu, przemycają je wojskowymi samolotami bez kontroli na zachód i do USA

        USA by kraść iracką ropę okupuje Irak pozbawili go wody prądu zbombardowali szkoły szpitale

  • ~fan mówi:

    Pani Kingo jest pani przepiekną kobietą aby tak dalej

  • ~zioma mówi:

    dokladnie syf , kiła i mogiła

  • ~asdasdds mówi:

    ona jest zjebana hahhaaaha !!! w ny jest w huj ludzi ,smierdzi gównem, wszędzie czarnuchy ,masa śmieci, taksówki które jeżdżą jak chcą ogolnie hujnia że tak powiem najbardziej śmieszą mnie ludzie którzy jaraja sie ny jakby to było niewieadomo co kurwa pozdro dla gimbusów :)

    • ~Dan mówi:

      Co ci tak przeszkadza kolor skóry innych ludzi, o jakim smrodzie mówisz (chyba swoim). Ludzi i taksówek dużo, bo to duże miasto, a nie taka Warszawa. A śmieci? Tyle co wszędzie – przejedź się do lasu, tam jest najwięcej. Piszesz to z zawiści, że NY jest jednym z najwspanialszych miast na świecie.

      • ~trampolina mówi:

        G*** prawda. Tylko Manhattan jest warty uwagi w NY, gdzie zreszta tez roi sie od nierobow, dilerow i cpunow. Reszta dzielnic to zwykly smietnik ludzkiej bezradnoaci. W USA ladne sa tylko przedmiescia zamieszkane przez ludzi pracujacych i centra miast. Widzialem juz NY, Philly, Baltimore, Washington, Miami, Chicago, Boston, Syracuse, Buffalo, Pittsburg, New Orlean itd… wszedzie tak samo!

  • ~Zig_Zak mówi:

    Nie zdołałem przejrzeć wszystkich komentarzy, ale przyjmuję, że większość z nich, to zwykłe, miłe słowa, zwykłych, miłych ludzi. Przyjmuję, bo ciągle żyję w ułudzie. Wiem z doświadczenia, że wygląda to inaczej. Są uszczypliwości, szyderstwo, czasami zwyczajne chamstwo. Dając społeczeństwu narzędzie w postaci Internetu, blogów, możliwości komentarzy, dajemy możliwość wylewania na innych swoich własnych frustracji. Teksty w stylu „…należy pisać „13-letniej”, to nic innego, jak próba porównania się z Panią. Szkoda tylko, że autorka nie ma świadomości, że tak też się nie pisze:-) Nieważne, bo przecież nie chciała się Pani podzielić z czytelnikami nie swoimi zdolnościami redakcyjno-edytoskimi, a raczej umiejętnością cieszenia się życiem, przyglądania się światu, pięknym miejscom. Część z nas to zauważyła, zrozumiała i cieszy się razem z Panią, a część…, no właśnie – szkoda słów. Proszę się jednak tym zupełnie nie przejmować. Już niejednokrotnie „pakowano się” w Pani życie. Dla mnie jest Pani kobietą tyleż piękną, co i subtelną i nie obchodzi mnie co piszą inni. Nie interesuje mnie, czy i dlaczego chce Pani „studiować w Polsce, a nie w NY”. Zresztą, czemu się tym inni interesują? Dlaczego tak bardzo punktują innych, sami nie mając nic do zaoferowania? Proszę się uśmiechać i nadal być taką śliczną i młodą mamą dorastających córek. Pozdrawiam i życzę dobrego życia.

  • ~Paweł mówi:

    Na pierwszym zdjęciu bardziej pasowałby gadżet pożyczony od posła Palikota.

  • ~krystyna mówi:

    MIESZKAM W NEW JERSEY PONAD 20 LAT,RZECZYWISCIE KINGA MA RACJE POWIEDZIEC,ZE W USA JEST WIELOKULTUROWOSC,ZYCZLIWOSC.AMERYKANIE MAJA Z MLEKIEM MATKI WYSSANE ,DOBROC,OPTYMIZM,CIEPLO DLA DRUGIEGO CZLOWIEKA.AMERYKANOW SIE LUBI,CZY TO SIE KOMUS PODOBA CZY NIE.POLACY NIESTETY NIE MAJA TYCH CECH.BYLE PROSTAK POROWNUJE SIE DO KINGI RUSIN,ZAZDROSCI JEJ WYCIECZEK,TO JEST SZOKUJACE.WLASNIE WIELKA WADA POLAKOW JEST TO,ZE PROSCI LUDZIE,LENIWI DO PRACY ZAZDROSZCZA LUDZIOM AMBITNYM,ZARADNYM.

    • ~mc2pawel mówi:

      z tym to bym dyskutował … amerykanie nie przestrzegają konwencji, które sami uchwalają (przykład? traktat z Rio), wszczynaja wojny pod pretekstem broni masowego rażenia a chodzi tylko i wylacznie o zysk lub ucieczkę od kryzysu, no i są po stronie Izraela z konflikcie z Palestyną… i za co ich lubić???? Kraj może jest ciekawy, zwykli obywatele jak ludzie w innych miejscach świata ..są dobrzy i źli.. ale polityka stanów jest godna pogardy… najgorsze jest to, że moga wszczynać swoje wojny gdzie tylko im sie podoba bo są poza prawem.

      hmm.. ale nie o tym miało być. Pani Kingo, wygląda Pani kwitnąco:)

      • ~Grazyna mówi:

        Nie mieszaj oceny zagranicznej polityki Amerykanskiej ze stosunkiem do zwyklego przecietnego obywatela Stanow Zjednoczonych. Jego to interesuje tyle co zeszloroczny snieg. Dyskusja dotyczy obyczajowosci Amerykanskiego spoleczenstwa ktora wlascicielka blogu opisuje odwiedzajac Nowy Jork.

    • ~Grazyna mówi:

      Pani Krystyno, niestety zaradnosc i ambicje w Polsce nie daja czlowiekowi tego co w Stanach. Stad ta frustracja i zawisc i zazdrosc. Z drugiej jednak strony musze przyznac Pani racje, znam Polaka ktory wylosowal w loterii rezydenture (zielona karta) przyjechal i przez rok oczekiwal, ze praca przyjdzie do niego i wszyscy powinni mowic do niego po Polsku. To jednak wyjatki, z wlasnych obserwacji bedac w Polsce widze, ze mlodzi Polacy ambitni i wyksztalceni masowo wyjezdzaja z Polski i podejmuja sie lichych prac w obcych panstwach. Nie mozna im zarzucic niezaradnosci czy lenistwa. To przykre ze pracujac byle gdzie na obczyznie zyja materialnie lepiej niz we wlasnej ojczyznie.

    • ~Jola mówi:

      Krysiu, zgadzam sie z Toba w 100 %. Rowniez jestem w NJ ;). „Zwykly” Amerykanin, ktory nie zna Cie usmiechnie sie do Ciebie w parku, na zakupach; Zapyta sie jak sie masz. Czy Polak tak potrafi? Polak to wielki zazdrosnik. Nie lubi kiedy komus jest lepiej wiec bedzie sie nasmiewal i plul żółcią na taka Kinge Rusin czy inna osobe ;). Oby sie poczuc samemu lepiej. Kinga ma racje w tym co napisala – tu sa mili ludzie. Niestety na obczyznie stare powiedzenie: „polak polakowi wilkiem” sprawdza sie !!!

    • ~ewa mówi:

      faktycznie leniwi i prości po studiach praca za 1300 zł zero perspektyw albo matka pracująca na rodzinę cały miesiąc za1400 zł faktycznie prości i leniwi to nie jest tak łatwo oceniać nie znając sytuacji czy człowieka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>